Głód latania po technicznej (ze względu na pogodę) sobocie przyciągnął wczoraj na lądowisko kilkoro entuzjastów sportów zimowych. Okres, kiedy świeciło słońce męska część poświęciła na przygotowanie pasa do latania, a dziewczyny zajęły się lepieniem bałwankowej rodziny.

Atrakcją wieczoru był kulig zainicjowany przez Kamia za Audi, ale szybko wydłużył się do rozmiarów, które uciągnąć mógł tylko nasz Fergusonek.

Zapraszamy do oglądnięcia kilku fotek z niedzieli!